Art Society - rywalizacja kolekcjonerów sztuki
- Autor: Mitch Wallace
- Ilustrator: Veronica Grassi, Max Kosek, Angelica Regni, Sofia Rossi
- Wydawnictwo: Lucky Duck Games
- Liczba graczy: 2-4 graczy
- Czas gry: 30-60 minut
- Wiek: 10 +
Stwórz kolekcję marzeń
W Art Society gracze wcielają się w koneserów sztuki, którzy licytują, zdobywają i wieszają obrazy, tworząc najlepszą kolekcję. Mimo że gier z elementami licytacji i układania kafelków już trochę widzieliśmy, Art Society wprowadza powiew świeżości - jak często mamy szansę kolekcjonować dzieła sztuki i planować ich układ na ścianach własnej galerii?
Najcenniejsza galeria w mieście
Celem w Art Society jest stworzenie najcenniejszej kolekcji dzieł sztuki i zdobycie jak największego prestiżu w środowisku koneserów. Mechanika gry opiera się na licytacji - każdy gracz używa swoich „lizaków” z wartościami od 1 do 20 do składania ofert i wygrywa obrazy, które umieszcza w swojej galerii. Trzeba jednak uważać, bo obrazy niewylicytowane przez nikogo trafiają do muzeum, co podnosi ich wartość. Ostateczne punktowanie opiera się na różnorodności typów obrazów, unikaniu „faux pas” i wzroście prestiżu wybranych dzieł. „Faux pas” popełnimy umieszczając tuż obok siebie obrazy z tej samej kategorii. Dążymy również do umieszczania obok siebie dzieł w identycznych ramach, dzięki czemu otrzymujemy ozdoby. Każda ozdoba umieszczona w naszej galerii na koniec przyniesie nam dodatkowe, cenne punkty.
Licytacja, strategia i nutka ryzyka
W grze licytacje są bardzo istotnym elementem - trzeba mądrze gospodarować swoimi „lizakami” gdyż raz wykorzystany trafia na stos odrzuconych i nie może być już wykorzystany ponownie. Każdy obraz, poza swoją wartością prestiżową, ma określony wymiar, co wpływa na jego rozmieszczenie w galerii. Kluczem jest więc przemyślane planowanie przestrzenne - każde faux pas, czyli sąsiedztwo obrazów tego samego typu, skutkuje karą.
Odnoszę wrażenie, że gra lepiej działa w większym gronie czyli na 3 lub 4 osoby. Wtedy licytacja jest bardziej emocjonująca, walka o pasujące nam do upatrzonej koncepcji dzieła bardziej zacięta. Gra na 2 osoby jest luźniejsza i bardziej relaksująca jednak mniej ekscytująca. W większym gronie jest "ciaśniej" i wymagająco. Wybory stają się ciekawsze a decyzje trudniejsze.

Sztuka na stole
Wykonanie Art Society jest na wysokim poziomie - grafiki obrazów są piękne i zabawne zarazem. Niektóre grafiki humorystycznie nawiązują do klasyków malarstwa, z delikatnym przymrużeniem oka. Nawet opakowanie oraz insert na elementy gry przyciąga wzrok swoją oryginalnością. Komponenty są solidne, a galeria prezentuje się okazale na stole. Można poczuć się niemal jak w prawdziwej galerii sztuki! Mimo, że gra w zasadzie należy do kategorii abstraktów, nie jest zupełnie obdarta z klimatu. Dzięki oprawie graficznej, dobrze dobranej mechaniki do tematu (licytacja) klimat kolekcjonera sztuki jest wyczuwalny.

Dla miłośników sztuki i gier kafelkowych
Art Society szczególnie polecam miłośnikom gier kafelkowych i tym, którzy cenią oryginalne tematy. Mimo że gier tego typu jest już sporo, ta produkcja wyróżnia się estetyką i oryginalnym podejściem do tematu licytacji oraz układania kafelków. Dzięki przemyślanej mechanice, humorystycznym grafikom i satysfakcjonującej rozgrywce, gra wciąga i daje wiele frajdy - niezależnie od tego, czy jesteś koneserem sztuki, czy po prostu szukasz nowej kafelkowej planszówki.






Komentarze